Przedszkole w Rzeszowie przygląda się negatywnemu wpływowi reklam

Reklamy otaczają nas zewsząd. Nierzadko, nawet dorosłym zdarza się poddać sugestiom przekazu reklamowego. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem materiał tworzony jest przez wybitnych marketingowców. Ich zadaniem jest nakłonienie nas do zakupu konkretnego produktu. Przekazy kierowane do naszych milusińskich są z reguły bardzo wesołe, barwne, w których świat baśniowy miesza się z rzeczywistym. Dzieci są zafascynowane reklamowanym produktem, na skutek czego trudno im wyperswadować chęć zakupu. Przedszkole w Rzeszowie podpowiada, jak sobie z tym radzić.

Przedszkole w Rzeszowie wyjaśnia, jak działa mechanizm reklam

Reklama ma na celu zachęcenie odbiorcy do kupna określonej usługi lub rzeczy. Twórcy zazwyczaj odnoszą się do zaspakajania lub uświadamiania nam naszych potrzeb. Z pewnością każdy z nas, chociaż raz, zapałał chęcią posiadania reklamowanego produktu. Dlatego też czasem działamy impulsywnie i kupujemy rzeczy, których wcale nie potrzebujemy. W przypadku naszych milusińskich sprawa jest bardzo skomplikowana. O ile my, jesteśmy w stanie wytłumaczyć sobie w sposób racjonalny, że coś jest zbędne, o tyle dzieci podchodzą do reklam w sposób bezkrytyczny. Całość przedstawiona jest w radosny sposób za pomocą żywych kolorów i wesołej muzyki.  Zabawki wyglądają jakby żyły, a gadżety wykorzystują motywy z ulubionych bajek. Dzieci oglądają to widowisko, odczuwają pozytywne emocje i chcą mieć coś tak wyjątkowego również dla siebie

Czy reklamy rzeczywiście mają zły wpływ?

Do mniej więcej około 7 roku życia dzieci przyjmują bezrefleksyjnie informacje przekazywane im za pośrednictwem mediów. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest mocno uproszczony obraz rzeczywistości oraz nieprawidłowe wzorce, jakie widzą w reklamach. Doprowadza to często do:

– roszczeniowej postawy u dziecka i konfliktów pomiędzy dziećmi a ich rodzicami („bo ja muszę to mieć”)

– frustracji (np. kiedy dziecko nie może mieć tego, co np. jego rówieśnicy),

– rozczarowań (zabawki nie zawsze zachowują się jak w reklamie, a po zjedzeniu batonika nie dzieje się nic wyjątkowego),

– niedoceniania wartości pracy i pieniądza (w reklamie można mieć wszystko na zawołanie),

– złych nawyków żywieniowych

W wielu krajach panuje zakaz bezpośredniego zwracania się do dzieci, w Polsce przepisy są mniej radykalne. Kanały tematyczne, przeznaczone dla dzieci, są z reguły przepełnione reklamami, które zachęcają do zakupu. Przedszkole w Rzeszowie podpowiada, jak sobie z tym radzić!

Niepubliczne przedszkole Rzeszów doradza

Przede wszystkim należy mieć pieczę nad czasem spędzonym przez nasze dziecko przed ekranem telewizora, czy komputera. Zadaniem nie do przecenienia dla rodziców są rozmowy z dzieckiem. Należy mu cierpliwie tłumaczyć, że sytuacje przedstawione w reklamie bardzo odbiegają od rzeczywistości i że są wymyślone przez twórców. Stworek nie wyskoczy z jogurtu, a zwierzątka nie zaczną mówić. Należy również tłumaczyć, że nie możecie im wszystkiego kupić i wyjaśnijcie, dlaczego. Ustąpienie dziecku na skutek krzyku, płaczu, czy szantażu, to najgorsze z rozwiązań. Uległość ma w tym przypadku negatywny wpływ nie tylko na stan finansów, ale również na malucha. Utrwala w nim roszczeniową postawę a w przyszłości może ono gorzej znosić nawet najmniejsze niepowodzenia.